Nietypowe pytania o masaż
Pytania, które wiele osób ma przed masażem, a których nie zadaje na głos.
Umów wizytęZbieram tu pytania, które pojawiają się przed masażem, a których wiele osób nie zadaje na głos. Część brzmi zabawnie, część wstydliwie, a wszystkie są w porządku. Odpowiadam na nie wprost, tak samo jak odpowiadam w gabinecie. Jeśli twojego pytania tu nie ma, zadaj je przez telefon, a listę dopisuję na bieżąco.
Poszłabym na masaż, ale trochę się boję. Może jakby koleżanka poleciła?
Nie wiem, czy twoja koleżanka była już u mnie, ale mogę powiedzieć jedno: każda osoba, która do mnie trafiła, wychodziła zadowolona. Obawa przed pierwszym masażem jest czymś zwyczajnym, bo idziesz do obcej osoby, rozbierasz się i nie bardzo wiesz, czego się spodziewać. Zamiast czekać na polecenie, możesz sprawdzić opinie osób, które już u mnie były. Zbierają się w mojej wizytówce Google, piszą je klienci, a nie ja, i część z nich pokazuję na stronie z masażami. Jeśli po lekturze coś dalej cię niepokoi, zadzwoń i zapytaj, zanim zarezerwujesz termin.
Co zrobić, jak chce mi się puścić bąka w trakcie masażu?
Puszczasz i po problemie. To fizjologia, zwyczajna reakcja ciała, które się rozluźnia, i nie musisz o tym w ogóle myśleć. Nie wstrzymuj tego, bo wstrzymywanie dodatkowo cię spina, a przychodzisz przecież po to, żeby się rozluźnić. Nie komentuję tego i nie przerywam masażu, po prostu pracuję dalej. Zdarza się to częściej, niż się wydaje, i dla mnie jest tak samo zwyczajne jak burczenie w brzuchu albo ziewnięcie.
Jak się zachować na stole do masażu?
Masaż jest dla ciebie, a nie ty dla masażu, więc nie ma tu żadnego właściwego zachowania, którego trzeba się nauczyć. Jeśli powiesz mi, czego potrzebujesz, ja to ogarnę: dopasuję do ciebie pozycję, okoliczności i tryb pracy. Jest ci zimno, niewygodnie z głową w zagłówku albo wolisz ciszę zamiast rozmowy? Wystarczy jedno zdanie, także w trakcie sesji. Nie musisz mi pomagać ani niczego pilnować, możesz po prostu leżeć.
W trakcie masażu leci mi katar. Co robić?
To normalne, a dla mnie wręcz dobry znak: kiedy leżysz twarzą w zagłówku i ciało się rozluźnia, nos często zaczyna płynąć. Chusteczki mam zawsze pod ręką, więc nie musisz przynosić własnych. Możesz przerwać masaż w dowolnym momencie i spokojnie wydmuchać nos. Nie trzeba czekać do końca partii ani przepraszać, a po chwili wracam do pracy tam, gdzie przerwałam.
Co jeśli zachce mi się siku albo kupę w trakcie masażu?
To normalne i zdarza się częściej, niż myślisz. Przerywasz, korzystasz z toalety i wracamy do masażu. Nie zaciskaj się do końca sesji, bo z pełnym pęcherzem albo brzuchem trudno się rozluźnić, a przecież o to chodzi. Toaleta jest blisko stołu do masażu, a gabinet jest zamknięty i w trakcie sesji nie ma w nim nikogo poza tobą i mną. Mimo to zawsze dostajesz ode mnie narzutę albo szlafrok, a ja w tym czasie spokojnie czekam.
Co jeśli nie mogę leżeć na wznak i płasko?
Wiele osób ma swoje predyspozycje do tego, w jakiej pozycji czuje się najbardziej komfortowo, i to jest zupełnie w porządku. Jeśli nie lubisz albo nie możesz leżeć płasko na plecach, po prostu mi o tym powiedz. Nie musisz tłumaczyć, skąd to się bierze, wystarczy samo zdanie. Wtedy dopasuję ułożenie do ciebie, na przykład podkładając coś pod kolana albo pod głowę, albo pracując na boku. Masaż ma się dostosować do twojego ciała, a nie twoje ciało do masażu.
Lubię gadać, gadanie mnie uspokaja. Co zrobić, jeśli boję się, że w trakcie masażu nie będę mogła mówić?
Możesz mówić przez cały masaż, nikt tu nie wymaga ciszy. Jeśli rozmowa pomaga ci się rozluźnić, to rozmawiamy, a ja dopasuję się do twojego tempa. Bywa, że ktoś zaczyna od gadania, a w połowie sesji milknie, i to też jest w porządku. Kiedy leżysz twarzą w zagłówku, mówi się trochę ciszej, ale słyszę cię bez problemu. Liczy się to, żeby było ci dobrze, a nie to, czy na stole panuje cisza.
Masz pytanie, którego tu nie ma?
Zadzwoń albo napisz, nawet jeśli wydaje ci się dziwne. Odpowiem tak samo wprost jak na stronie, a jeśli pytanie wraca częściej, trafi na tę listę bez twojego imienia.