Większość moich klientów to kobiety. Nie dlatego, że ten masaż jest dla kobiet. Dlatego, że mężczyźni rzadziej się na niego umawiają, a kiedy już przyjdą, zwykle mówią to samo zdanie: „nie wiedziałem, że tak można”. Ta strona odpowiada na pytania, które w tej sytuacji padają szeptem albo nie padają wcale. Jeśli szukasz opisu samej techniki, znajdziesz go na stronie masaż lomi lomi. Tutaj piszę o rzeczach, które zatrzymują mężczyzn przed kliknięciem w rezerwację.
Czy lomi lomi to masaż dla kobiet
Nie robię „wersji dla mężczyzn”. Robię ten sam masaż. Różni się tylko to, ile masz mięśni i jak długo trzeba je przekonywać.
Na Hawajach lomi lomi wykonywano niezależnie od płci i nie było to niczyim przywilejem. Wrażenie, że to masaż kobiecy, powstało na polskim rynku, głównie przez sposób, w jaki się go reklamuje: świece, kwiaty i słowo „rytuał” w każdym zdaniu. Sama technika jest w tej sprawie obojętna. Praca przedramieniem nie ma wersji delikatniejszej i mocniejszej, którą dobiera się do płci na wejściu. Nacisk ustalamy przed masażem i zmieniamy w trakcie, dokładnie tak samo u każdego.
Jedyna realna różnica jest praktyczna: gęstsze, mocniej napięte mięśnie potrzebują więcej przejść, zanim odpuszczą. To znaczy tyle, że pierwsza część sesji bywa u mężczyzn dłuższa, a nie że masaż jest inny.
Co jeśli nie umiem się rozluźnić
Nie musisz umieć.
To nie jest zadanie do wykonania. Nie oceniam, jak dobrze ci wychodzi leżenie.
Pierwsze kilkanaście minut prawie wszyscy leżą sztywno i pilnują, co się dzieje. Potem ciało odpuszcza samo, bo przy nieprzerwanym kontakcie nie ma czego pilnować.
To jest najczęstszy powód, dla którego mężczyźni nie umawiają się po raz pierwszy, i jednocześnie najłatwiejszy do zdjęcia. Rozluźnienie nie jest umiejętnością, którą się trenuje przed wizytą, tylko skutkiem tego, że przez dłuższy czas nic od ciebie nie zależy.
Nie musisz też rozmawiać ani odpowiadać na pytania w trakcie. Możesz milczeć całą sesję, zasnąć albo poprosić o przerwę, i żadna z tych rzeczy niczego nie psuje.
Jest w tej sesji część, w której nie ma nawet czego próbować. Biorę twoje ramię albo nogę i prowadzę je w krążeniu, a ty nie pomagasz i nie napinasz się, bo cała praca jest po mojej stronie. Ludzie mówią o tym potem najczęściej w ten sposób, że przez godzinę nikt niczego od nich nie chciał. Jeśli twój tydzień wygląda tak, że wszyscy czegoś od ciebie chcą, ta godzina jest wyjątkiem i to jest w niej najlepsze.
Co jeśli mam łaskotki
Prawie każdy zapowiada to na wejściu: przy stopach na pewno nie wytrzymam. Potem leży, dochodzę do stóp i nic się nie dzieje. Łaskotki są odruchem na dotyk, którego nie umiesz przewidzieć, a po kilkudziesięciu minutach nieprzerwanego kontaktu ciało przestaje traktować kolejny dotyk jak zaskoczenie. Dlatego nie zapowiadam, że przechodzę do stóp. Nie ma wtedy czego pilnować i łaskotki nie mają się z czego wziąć.
Jeśli mimo wszystko się pojawią, nie jest to żaden problem ani powód do tłumaczenia się. Zmieniam wtedy chwyt na szerszy i cięższy, bo łaskocze dotyk lekki i punktowy, a nie ciężar całego przedramienia. Możesz też po prostu powiedzieć, żebym stopy pominęła, i wtedy je pomijam. Żadna z tych trzech dróg nie psuje sesji i wszystkie trzy zdarzają się w gabinecie regularnie.
Strój i granice
Tu nie ma miejsca na domyślanie się, więc podaję wszystko w jednym miejscu i wprost:
| Kwestia | Jak jest |
|---|---|
| Co zdejmujesz | do bielizny albo całkowicie, twój wybór |
| Czym jesteś przykryty/a | ręcznik lub pareo przez całą sesję |
| Co jest odsłonięte | wyłącznie masowana w danej chwili partia |
| Okolice intymne | zakryte przez cały czas, bez wyjątku |
| Rozbieranie się | wychodzę z gabinetu, wracam, gdy leżysz przykryty/a |
Jeśli wolisz zostać w bieliźnie, powiedz to na wejściu. Nie muszę znać powodu i o niego nie zapytam. Tak samo działa to w drugą stronę. Jeśli jest miejsce, którego mam nie dotykać, wystarczy, że powiesz to przed masażem. Nie dopytam o powód i nie wrócę do tematu w trakcie, niezależnie od tego, czy chodzi o bliznę, świeży tatuaż, czy zwyczajną niechęć do dotyku w danym miejscu.
Zakrycie zmienia się w rytmie masażu, więc nie musisz niczego trzymać ani poprawiać. Nie ma momentu, w którym leżysz odkryty i czekasz, aż zacznę. Cały przebieg sesji, od wejścia do gabinetu po wyjście, opisuję osobno: przebieg sesji.
Czego ten masaż nie obejmuje
Piszę to wprost, bo lomi lomi bywa mylone z usługami o zupełnie innym charakterze, a mężczyźni trafiają na to pomylenie częściej niż kobiety. To jest masaż relaksacyjny całego ciała. Wykonuję go w gabinecie, według stałych zasad, mając udokumentowane przygotowanie. Nie świadczę usług o charakterze erotycznym. Nie ma wersji rozszerzonej, nie ma wyjątków i nie ma tematu do negocjacji.
Jeśli szukasz czegoś innego, oszczędzę nam obojgu czasu: to nie tutaj. Piszę to bez oburzenia, bo oburzenie zawstydza także tych, którzy przychodzą w dobrej wierze, a takich jest zdecydowana większość. Zasada jest jedna dla wszystkich i nie zmienia jej to, kto dzwoni ani ile chce zapłacić.
Umieszczam ten akapit wysoko na stronie celowo. Wolę, żebyś przeczytał go, zanim się umówisz, niż żebyśmy oboje odkryli w gabinecie, że mieliśmy na myśli co innego.
A jeśli będzie niezręcznie
Zdarza się reakcja fizjologiczna. Ciało reaguje na dotyk i to nie jest sygnał o niczyich intencjach. Dla mnie to zdarzenie bez znaczenia. Nie komentuję go, nie zmieniam z tego powodu masażu i nie wracam do tematu. Pracuję dalej. Poza tym obowiązuje ta sama zasada, co przy wszystkim innym w gabinecie: nie oceniam niczego, co dzieje się z twoim ciałem na tym stole.
Po co ci to
To nie jest zabieg leczniczy i nie oferuję go jako rozwiązania problemu zdrowotnego. Poniżej dwie listy, które najszybciej rozstrzygają, czy ma to dla ciebie sens.
Przyjdź, jeśli:
- kark i barki wracają do tego samego stanu co tydzień
- pracujesz przy biurku albo za kierownicą po kilkanaście godzin
- masaż sportowy zawsze cię bolał i odpuściłeś temat
- nie pamiętasz, kiedy ostatnio przez dłuższą chwilę nikt nic od ciebie nie chciał
Odpuść, jeśli:
- masz świeży uraz albo szukasz rehabilitacji
- oczekujesz mocnego ucisku punktowego
- masz przeciwwskazania
Trzeci punkt z pierwszej listy jest wart osobnego zdania, bo dotyczy większości mężczyzn, którzy do mnie trafiają. Masaż sportowy pracuje punktowo, kciukiem albo łokciem, i dlatego boli. Tu nacisk rozkłada się na całej długości przedramienia, więc czujesz ciężar zamiast ukłucia, i to jest cała różnica. Warto też wiedzieć zawczasu, że to nie jest masaż, po którym wraca się do pracy. Pierwsza godzina po sesji bywa ociężała i senna, więc nie planuj na ten dzień treningu ani ważnego spotkania.
Najczęstsze pytania
Czy masaż lomi lomi jest dla mężczyzn?
Tak, technika jest identyczna niezależnie od płci.
Czy muszę być rozebrany?
Do bielizny albo całkowicie, jak wolisz. Przez cały czas jesteś przykryty.
Czy to masaż erotyczny?
Nie. Nie świadczę takich usług.
Czy to boli?
Nie. Nacisk rozkłada się na dużej powierzchni przedramienia, więc czujesz ciężar, nie ukłucie.
Ile trwa sesja?
Tyle, ile potrzeba na wybrany zakres, bo sesja na całe ciało trwa dłużej niż praca na samych plecach. Dokładny czas i cenę podaję przy ustalaniu terminu.
Co jeśli mam łaskotki?
Zwykle mijają w trakcie sesji, bo dotyk jest nieprzerwany i przestaje zaskakiwać. Jeśli się pojawią, zmieniam chwyt na szerszy albo pomijam stopy.
Umów masaż w Zielonej Górze
Nie musisz nic ze sobą zabierać i nie musisz nic umieć. Ręczniki, olej i cała reszta są na miejscu, a jedyne, co masz do zrobienia, to przyjść i się położyć. Terminy, ceny i dojazd do gabinetu są na stronie lokalnej. Jeśli chcesz o coś dopytać przed rezerwacją, napisz to zwykłym zdaniem, bez owijania.